W Rozwoju Osobistym to Ty decydujesz! :)

Sam musisz się zdecydować

Z każdej książki i strony możesz uzyskać jakieś rady. Przeczytałem dziesiątki, jeżeli nie setki książek. Zgłębiłem naprawdę wiele źródeł papierowych i internetowych. Dało mi to wysokie rozeznanie w rozwoju osobistym. Dość dobrze wiem „co w trawie piszczy”. Sam również wielokrotnie występowałem w charakterze coacha lub trenera rozwoju osobistego.

Jednak jest to rola mało komfortowa. Jest dość spory hejt na coaching. Jednak często różni trenerzy kwitowani są bardzo skutecznie. Jednak hejterzy również często sami zaganiają się w kozi róg. Ponieważ tak bardzo hejtują rozwój osobisty, że nie będą w stanie nic z niego wyciągnąć. A jest w tym wszystkim bardzo dużo mądrej wiedzy. A dla nich już samo usłyszenie słowa „coaching” budzi grozę. Także jeżeli jesteś trenerem rozwoju osobistego, uciekaj, walcz, lub nie słuchaj ich hejtingu. Rób co chcesz. Tak naprawdę ja sam nie zajmuję miejsca po żadnej ze stron. Ponieważ zarówno środowiska pro-coachingowe są przesiąknięte „bullshitami”, jak również środowiska hejterskie. Tak naprawdę środowiska hejterskie prawdopodobnie bardziej. Ponieważ kto w ogóle tracił by życie na bycie przeciwko czemuś? Lepiej kreować własny ruch i działania, zamiast skupiać się na nienawiści do czegoś. Ostatecznie trenerzy rozwoju osobistego chcą coś zrobić dla świata. Oczywiście oprócz pieniędzy.

Jednak nie do końca o tym miała być mowa. Jednak i to warto było powiedzieć. Bardzo ważną kwestią jest to, że to Ty sam podejmujesz decyzje. Jeżeli zagłębisz się w rozwój osobisty wystarczająco mocno, to sam zobaczysz jak wiele jest tu nurtów myślowych. Kiedy jeden trener doradzi Ci afirmację, drugi powie Ci, że to bez sensu i statystyki psychologiczne potwierdzają, że one działają na Twoją niekorzyść. I o takich badaniach czytałem. Podobno osoby z zaniżonym poczuciem własnej wartości czują się jeszcze gorzej kiedy używają „pozytywnych afirmacji”. Więc co mają robić? Może metody oczyszczania umysłu? Cokolwiek innego. Bo naprawdę pomysłów koncepcji jest wiele. Jeszcze inny koleś Ci powie – olej to wszystko, nie trać czasu na ten „bullshit”, weź się za ciężką pracę. Ciekawa uwaga, tylko tu też możesz nie podołać. Ponieważ wszyscy wiemy, że ciężka praca jest rozwiązaniem większości kwestii, jednak nie koniecznie kwapimy się do jej podjęcia. Jesteśmy leniwi, mamy jakieś blokady. Tak naprawdę lenistwo zawsze wynika z czegoś przez co mamy zaniżoną motywację. Dużo można by o tym pisać. Koniec końców będziesz w punkcie w którym kompletnie nie będziesz wiedział co zrobić. Bo być może wiele metod nie zadziała na Ciebie w ogóle, albo nie zadziałają tak dobrze jak byś tego chciał. Możesz obudzić się po kilku latach „rozwoju” dokładnie w punkcie w którym byłeś. Oczywiście pozornie, bo żadne doświadczenie nie idzie na marne. Ale mogę uspokoić Twoje sumienie sukcesywnie pewną kwestią o której być może byś nie pomyślał nawet. Jeżeli jakaś dziwna siła ciągnie Cię do coachingu, rozwoju osobistego, całego tego światka kilku mądrych ludzi i kilku psycholi haha, to wspaniale, brnij w to. Tak naprawdę 90% ludzi widząc tego typu rzeczy jak obietnica miliona dolarów i tak od razu parska pustym śmiechem. Oni nigdy nie wydali by nawet 30 zł na książkę motywacyjną. Uważali by to zbyt duże ryzyko i stratę czasu (i kasy). Ty pewnie będziesz kupował książkę po książce, o ile już tego nie zrobiłeś. I wspaniale, korzystaj  z tego, ciesz się z tym. Nawet jeżeli efekty nie pojawiają się szybko. Nawet jeżeli masz wrażenie, że jesteś z tyłu, nawet za ludźmi którzy nie dają z siebie tak dużo jak Ty, to nie poddawaj się. Tak naprawdę rób jeszcze więcej. Czytaj jeszcze więcej. Interesuj się jeszcze mocniej. Zagłębiaj się we wszelkie dziwaczne techniki jeszcze bardziej. Filozofia, medytacja, afirmację, wizualizacje… Cokolwiek innego. Gdzieś tam jest sekret który odnajdziesz, nawet jeżeli zajmie Ci lata to warto. Ponieważ większość ludzi nie odnajdzie tego nigdy. A tych którzy mieli to od urodzenia jest tylko kilku. Nie ma sensu im zazdrościć. Jeżeli nie zostałeś dzieciakiem który w wieku 14 lat skończył uniwersytet i otworzył firmę wartą miliony, to nie oznacza, że nie zrobisz tego teraz albo w wieku 30 lub 40 lat. To naprawdę bez znaczenia, bo wystarczy, że zrobisz to razy w życiu, a to uświetni całe Twoje życie. Bez znaczenia, czy w wieku 18 lat byłeś prawiczkiem, czy narkomanem. Pewnego dnia możesz w pełni uświetnić swoje życie, a blask tego naprawdę przyćmi wszelkie Twoje potknięcia. Także brnij do przodu, bez względu na wszystko.

Wracając do tematu głównego tego tematu. Sam będziesz zawsze musiał zdecydować. Wyobraź sobie, że na prawym ramieniu masz diabełka, a na lewym aniołka. Albo odwrotnie. Albo mogą być to też postacie z kreskówki. Jedna postać mówi Ci – musisz afirmować! Druga natomiast – afirmację to strata czasu! To Ty musisz zdecydować, ponieważ na swojej drodze spotkasz bardzo autorytatywnych ludzi którzy będą chcieli Cię karmić różnymi bredniami i kilkoma mądrymi rzeczami. Nikt jednak nigdy nie podejmie za Ciebie decyzji w co wierzyć i co robić. Tak naprawdę jeżeli komuś za mocno zaufasz i totalnie popłyniesz w jego ideologię, to najczęściej popadniesz w tarapaty. Bo to była jego ideologia, jego świat. Twój jest trochę inny i musisz wszystko pokolorować po swojemu. Jeżeli dla jednego człowieka zadziałały afirmację, to nie znaczy, że na Ciebie zadziałają. Tak samo medytacja. Jednego może fascynować, drugiego nudzić. Dlatego jest tak duża różnorodność różnego rodzaju technik, żeby każdy mógł wybrać coś dla siebie. Podejdź do tego na luzie, zrób własny research. Nigdy nie rób niczego na siłę, zawsze szukaj tego co przylega do Ciebie najlżej i najlepiej. Bo jeżeli wciskasz w siebie coś na siłę – to i tak prędzej czy później od Ciebie odpadnie. Takie są prawa natury człowieka. Po prostu postaraj się zebrać jak najwięcej elementów które pasują do Ciebie. Które nie denerwują Cię, które wykonuje Ci się lekko. Ostatnia rzecz o jaką chodzi w rozwoju osobistym to ciężka praca i wysiłek. Ponieważ po co ludzie angażują się w rozwój tak mocno? Po to żeby zarobić każdego centa i w końcu po 40 latach zrobić milion dolarów? Nie! Oni chcą to zrobić w 2 lata… najlepiej łatwo i nie swoimi rękoma. Dlatego starają się wykombinować najlepsze ustawienie systemu, tak żeby faktycznie kasa do nich spłynęła. I nie ma w tym nic złego. Ponieważ jeżeli wymyślisz „lek na raka”, to cóż złego w tym, że produkuje go dla Ciebie miliony ludzi i kosisz na tym miliardy? Hej! W końcu Ty też coś dałeś od siebie – genialną myśl.

Mgr Maciej Zenon Wysocki

Autor książki o potędze kreacji myślami. Trener sukcesu. Wspaniały nauczyciel duchowy przekazujący idee świadomości. Chcę pomagać ludziom osiągać ich maksimum możliwości. Gorąco wierzę, że największą wartością jest człowiek i każdy człowiek jest wewnętrznie dobry.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *