Interesująca podróż – Ziemia

Przychodzisz na ziemię, rodzisz się i już sobie jesteś. Tylko trochę nie wiesz czemu, nie wiesz po co, nie wiesz dlaczego. Nie wiesz co przed śmiercią, nie wiesz co po śmierci. Nie wiesz co zrobić z tym życiem – też często. Różne religie chcą Ciebie do siebie przekonać i nie tylko one. Bo partie polityczne, programy telewizyjne, filozofowie, marketerzy. I jak w tym gąszczu odnaleźć SWOJĄ prawdę?

Fajnie było by mieć od początku instrukcję obsługi, w której było by napisane: co robić, a czego nie. Niby niektórzy twierdzą, że takie instrukcje są… ale jest już ich tak wiele, że dalej nie wiadomo czemu uwierzyć. Koniec końców i tak sam musisz zdecydować o sobie i swoim systemie wierzeń. Najczęściej jest to kształtowane przez zbiór doświadczeń. Tych dobrych i niestety tych złych. Jak niektórzy mawiają – przyjemne doświadczenia nadają życiu smaku, natomiast te trudne uczą nas. Wiele w tym prawdy, chociaż sukcesy też potrafią wiele nauczyć. O ile nie więcej. Chociaż można z tym dyskutować.

Paradoksalnie wielu ludzi czuje się w tym wszystkim samotnie i wyjątkowo. Pomimo, że tak na prawdę wyglądamy na bardzo podobnych do siebie, to jednak prawie każdy ma iluzję wyjątkowości. Są nawet artykuły na ten temat w Wikipedii pod hasłami “błąd poznawczy”. Lubimy czuć się wyjątkowi, właściwie jest to dla nas coś czego nie potrafimy sobie odmówić. Rzecz sztywno związana z tak zwanym Ego. A jednak wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że tak bardzo wyjątkowi nie jesteśmy. A może jednak?

Różne ludzie mają pomysły na życie. Jednak najpopularniejszy okazał się system praca-dom. Jak gdyby to była powinnoś człowieka. Po części jest, jednak z drugiej strony być może niepotrzebnie eskalowaliśmy ten tryb do jedynego podstawowego. Za bardzo golimy wszystkich ludzi na jedną fryzurę, jak żołnierzy w wojsku. Co prawda w niektórych ludziach żywy jest duch walki, zdobywania. Zostają alpinistami, artystami, a nawet biznesmenami. Niestety czasami trudno jest być w tej grupie wyjątkowych – chociaż prawie każdy czuje, że by chciał. A może jednak łatwo jeżeli tylko zechcemy?

W tym miejscu chciałbym wam opowiedzieć pewną historię. O człowieku imieniem Max.

Max był zwykłym człowiekiem. Miał przeciętną pracę, przeciętną dziewczynę, przeciętne marzenia i był z tym wszystkim nieźle sfrustrowany. Brzmi znajomo? Pewnego razu jego życie miało ulec zmianie. Jednak nie tak dobrej jak myślisz. Został on wyrzucony z pracy.

~ Ciesze się, że raczyłeś przyjść dzisiaj punktualnie. Bo to wielki dzień dla Ciebie – rzucił szef

~ Tak? Słucham więc. – powiedział Max

~ Zwalniam Cię i nie udawaj zdziwienia…

~ Co? – Max był na prawdę zdziwiony. Serio. Był mierny ale wierny. Czasami się spóźniał ale… nie wychylał się przecież.

~ Och wynoś się z mojej firmy! Wypowiedzenie dostaniesz pocztą.

Krótkie to było zwolnienie. Bardzo filmowe. Na jego miejsce po prostu był ktoś młodszy w którym pozostało jeszcze trochę ikry. Którą firma może użyć na swoją korzyść i naoliwić nieco swoje tryby, tak żeby słupki trochę wzrosły, a managerowie wyższego szczebla dostali premie.

Wyszedł więc z pracy w bardzo złym humorze. Ale czym dłużej zjeżdżał windą z 9 piętra, tym bardziej się zastanawiał. Tym razem ta podróż trwała z półtorej godziny (normalnie 20 sekund, bo to była bardzo nowoczesna winda). Myślał nad swoim życiem i w końcu doszedł do wniosku, że w sumie to pieprzyć te pracę! I nagle poprawił mu się humor. Stwierdził, że znajdzie lepszą – optymizm w tym człowieku? To aż dziwnie. Ale takie bywają często pierwszy reakcje (na prawdziwe załamanie może przyjść rano, po długim wieczorze w barze za ostatnie miedziaki, a rano kac jeszcze raz każe przeanalizować przyrost optymizmu).

Ale idzie już deptakiem, w środku miasta, być może Warszawy. To był jednak Kraków?

~ Hej! Biedaku! – nieoczekiwanie odezwał się bezdomny, albo człowiek wyglądający na biednego.

~ Ja biedakiem? Spójrz na siebie.

~ Ja mam chociaż pracę i nie mam długów, czego Ty nie możesz powiedzieć o sobie gryzipiórku, nowy nabytku Urzędu pracy.

~ Miły jesteś człowieku. Dopiero straciłem pracę, nie wiem skąd to wiesz ale słyszałem, że wy biedacy jesteście mistrzami psychologii. To przez lata żebrania, wy po prostu wiecie do kogo podejść. Ale tym razem się pomyliłeś.

~ Nie pomyliłem się. To najszczęśliwszy dzień Twojego życia. Też przez to przechodziłem, a teraz zobacz co mam i kim jestem! – krzyknął z dumą

Max poczuł się totalnie zdezorientowany, oto bezdomny człowiek tłumaczy mu jak wiele w życiu osiągnął. Przecież ma karton do spania i “pracę” – zbieranie puszek. A jednak Max nie mógł do końca go kopnąć w zadek, bo jednak biedny człowiek był kompletnie przekonany o swoim wariackim zwycięstwie.

~ Jestem królem życia! Dołącz do mnie!

~ Nie dziękuję…

~ Wiem, wiem, to tylko metafora. Tak na prawdę to nie jestem biedakiem. To tylko taki eksperyment społeczny, jestem dość zamożnym biznesmenem ale postanowiłem spróbować czegoś nowego. Nawet sobie nie wyobrażasz ile odkryłem dzięki tej przykrej roli! I wiesz co stary? Zatrudniam Cie! O Boże tak! Zatrudniam Cię w ciemno, bo oszalałem!

Max oczywiście nie uwierzył. Jednak kiedy już odchodził przepełniony ignorancją, dostał papierkiem w głowę. To był zwyczajny papierek. Jednakże było na nim napisane “100”, kilka obrazków, a jak się zdawało w tym kraju można było za to kupić całkiem dobre wino. Albo dwadzieścia tanich.

~ Au! Spadaj!

~ Zobacz co to

~ 100zł? Chyba jaja sobie robisz. To Ty na prawdę?

~ Tak

~ Jak bym nie czytał w życiu dużo głupich komiksów o Kaczorach, to olał bym Cię, a tak nie umiem, bo trochę jednak wierzę w magię i cuda.

~ Doskonale. Starczy tej przebieraniny! Lecimy się zabawić.

Mgr Maciej Zenon Wysocki

Autor książki o potędze kreacji myślami. Trener sukcesu. Wspaniały nauczyciel duchowy przekazujący idee świadomości. Chcę pomagać ludziom osiągać ich maksimum możliwości. Gorąco wierzę, że największą wartością jest człowiek i każdy człowiek jest wewnętrznie dobry.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *