Cokolwiek nie robisz zawsze zbliża Cię to do sukcesu!

Naprawdę tak jest. Sukces to tylko suma wszystkich Twoich działań i wysiłków. Nie muszą być one tak bardzo zorganizowane jak to sobie wyobrażasz. Mogą być dość spontaniczne, zmienne i chaotyczne. Jednak cały czas rozwija się w Tobie coś. A to bardzo ważne coś to Twój charakter. I ten charakter może zostać bardzo rozwinięty. Do tego stopnia, że w pewnym momencie zarobienie miliona euro w rok to będzie prosta sprawa. Jednak co chcesz osiągnąć z takimi ograniczeniami? Czy pójdziesz dzisiaj spontanicznie pobiegać? Czy napiszesz coś? Namalujesz? Przeczytasz nową książkę. Och wait, właśnie czytasz. 😉 Czy porozmawiasz z nieznajomym? Czy kupisz nowy typ ubrania na który nigdy nie byłeś gotowy? Takich pytań jest wiele. To Twoja solidna strefa ograniczeń.

Możesz zapytać teraz – jak przebiegnięcie 3 kilometrów może zbliżyć mnie do bycia obrzydliwie bogatym? Otóż może. Bo w ten sposób budujesz charakter. Jeżeli będziesz cały czas podejmował tego typu małe wyzwania, to naprawdę po pewnym czasie zauważysz, że coś w Tobie dojrzewa dzięki temu. Więc chrzań solidny biznes plan i po prostu poszerz swoją swobodę działania. Pozwól sobie na więcej! Zaszalej! I to Ci bardzo pomoże zbliżyć się do Twojego ogromnego celu. Zawsze nie dowierzałem, że ktoś może siedzieć przed kartką papieru i nie wiedzieć co napisać. Ludzie zawsze wiedzą co napisać. Jednak są tak bardzo samo-ograniczeni, że hamują każdy odruch. Każdą myśl. Każde słowo wydaje im się złe, każda teoria głupia.

Dziecięca ciekawość

I nie inaczej jest w życiu – wszystko co chcą zrobić wydaje im się głupie, więc nie robią nic. Ja zawsze byłem bardzo spontaniczną osobą i zauważyłem, że bardzo szybko dzięki temu się rozwijam. Dzięki poznawaniu nowych rzeczy. Dzięki dziecięcej ciekawości. Wyrzuciłem z siebie ten cały lęk przed poznawaniem nieznanego! Jestem swobodny i zawsze osiągam swoje cele. Ponieważ doskonale się przy tym bawię. A kiedy zdarzy się porażka? Nie wzrusza mnie to zbytnio. Ponieważ porażki to tylko szczeble do sukcesu. Nie obwiniam się za nie w zupełności. Najgorsze co możesz zrobić to zacząć się obwiniać za swoje życiowe niepowodzenia. Wiem, że odpowiedzialność jest bardzo lansowana przez różnych guru rozwoju osobistego. Jednak wiesz co? Czasami mam wrażenie, że to trochę tacy smutni panowie w zbyt dobrze uszytych garniturach. Którzy nie potrafią trochę poluzować i lansują to jako jedyną metodę na sukcesywne życie.

A metod na sukcesywne życie jest multum!

Nie tylko poprzez ciężką pracę można go osiągnąć. Naprawdę nie ma sensu upraszczać życie do systemu zero jedynkowego. Najczęściej sukces osiąga się poprzez kreatywność. Rozkazują oni – bądź odpowiedzialny za własne życie, zbierz rzeczy do kupy! A co to tworzy w ludziach? Tylko większe poczucie winy. A ja jestem solidnym przeciwnikiem poczucia winy. Ponieważ uważam, że poczucie winy jest właśnie powodem dlaczego ludzie są bierni! Więc jak można dokładać im jeszcze więcej poczucia winy? Przecież to bez sensu. Jednocześnie naprawdę cenię tych facetów i szanuję ich metody pracy z ludźmi. To też są ciekawe metody których absolutnie nie wykluczam. Staram się jednak dać na to wszystko szerszy i nowy pogląd. Delikatnie krytykuję pewne rzeczy jednak nigdy nie jestem hejterem, przeciwnikiem, pieniaczem. Doceniam wszystkich ludzi. Nie uważam, że jestem najmądrzejszy na świecie. Wiem jednak, że jestem w stanie wypunktować pewne błędy i braki nawet największym ludziom na wiecie! I staram się to robić otwarcie i bardzo przyjaźnie. Chcę żeby dzięki temu stawali się lepsi.

Musisz nieco odwrócić swoje myślenie.

Nie możesz czuć się od kogoś gorszy ponieważ on ma pozornie wyższą pozycję społeczną. Nie możesz składać mu pokłonów. To żebracza pozycja i naprawdę tylko zaszkodzi Ci w życiu. Odnajdź swoją własną pewność siebie. Nie przejmuj się tak bardzo czy masz rację. Nie musisz jej mieć. Jednak możesz wygłaszać swoje zdanie, a nawet go bronić! A jeżeli pieprzysz bzdury? I co z tego? A myślisz, że Ci wszyscy wielcy ludzie to są tacy mądrzy? To tylko pozory. Często ich mądrość to iluzja wynikająca z faktu, że wielu ludzi im przyklaskuje. Ja naprawdę szanuję tych gości. Chcę jednak nieco podnieść Ciebie w Twojej wizji postrzegania świata. Ty już jesteś na tym samym poziomie co oni! Przestań być taki skromny bo hamujesz się.

Mało co w życiu jest ciekawe na początku.

Rzeczy dopiero z czasem stają się przyjemne, kiedy my stajemy się w nich lepsi. Zastanawiałeś się dlaczego tak niewiele rzeczy w życiu Cię cieszy? Już odpowiadam Ci. Ponieważ w niewielu rzeczach jesteś dobry. Nas ludzi cieszy niemalże wszystko w czym jesteśmy dobrzy. Bo to łechce naszą ambicję, mamy poczucie zwycięstwa. A wszyscy tego potrzebujemy do szczęścia. Chcemy wygrywać. Co jednak ma Cię cieszyć kiedy nigdy nie wygrywasz? Wtedy każda dziedzina życia staje się nudna. Jest jednak recepta – większa wytrwałość. Poświęć jakiejś rzeczy dłuższy czas, zaczniesz odnosić w niej sukcesy, a wtedy Twoje życie nabierze radości i sensu.

Ludzie są zbyt bardzo serio, zbyt poważni.

A to bardzo mocno ogranicza swobodę działania. Natomiast bez swobody działania jesteśmy niczym. Niczym roboty. Wykonujemy swoje obowiązki i nic nas już nie cieszy. Nasze życie traktujemy jak dramat, nigdy jak komedie. Spróbuj włączyć sobie komediową muzykę – jak się wtedy czujesz? Wczuj się w ten zabawny stan, bo to naprawdę w życiu ważne. Traktowanie rzeczy z przymrużeniem okna naprawdę wiele pomaga i bardzo nas rozwija.

Ponieważ redukuje stres – a stres to główny wróg życia w ogóle.

Mgr Maciej Zenon Wysocki

Autor książki o potędze kreacji myślami. Trener sukcesu. Wspaniały nauczyciel duchowy przekazujący idee świadomości. Chcę pomagać ludziom osiągać ich maksimum możliwości. Gorąco wierzę, że największą wartością jest człowiek i każdy człowiek jest wewnętrznie dobry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *